Ogrzewany garaż kojarzy się zwykle z luksusem, ale elektryczne ogrzewanie podłogowe w garażu ma również wymiar praktyczny. Przede wszystkim zapobiega zamarzaniu podłogi i nagromadzonej na niej wody w czasie mrozów. Jeśli zimą wprowadzimy do garażu samochód oblepiony śniegiem, to śnieg ten stopnieje na podłodze.
Bez ogrzewania powstała woda może zamarzać przy ujemnych temperaturach w nieogrzewanym garażu, tworząc śliską warstwę lodu. Ciepła podłoga rozwiązuje ten problem – woda nie zamarza, lecz stopniowo odparowuje, a posadzka pozostaje sucha. Dzięki temu w garażu panują bardziej przyjazne warunki zarówno dla przechowywanego tam auta, jak i dla osoby, która z niego korzysta czy wykonuje tam prace.
Zamów elektryczne ogrzewanie podłogowe w garażu z montażem wykonanym przez autoryzowanego instalatora PRO Raychem w Warszawie.
Komfort użytkowania: Jeśli garaż pełni także funkcję warsztatu czy przydomowego magazynu, ogrzewanie podłogowe wyraźnie podnosi komfort pracy. W chłodne dni ciepło emitowane od podłogi ogrzewa stopy i nogi, co jest szczególnie odczuwalne, gdy stoimy przy stole warsztatowym lub majsterkujemy. Co więcej, ogrzewanie elektryczne w podłodze działa na dużej powierzchni, więc całe wnętrze garażu ogrzewa się bardziej równomiernie niż np. przy użyciu jednej nagrzewnicy w kącie. Eliminuje się wrażenie „lodowatej podłogi”, która często doskwiera w nieogrzewanych garażach, gdzie nawet przy dodatniej temperaturze powietrza beton pozostaje bardzo zimny.
Moc grzewcza: W garażu stosuje się zazwyczaj kable grzejne zatopione w warstwie betonu posadzki. Standardowo układa się je tak, by uzyskać moc rzędu 80 – 100 W/m². To wystarcza, by zapobiegać zamarzaniu i utrzymywać podłogę w temperaturze kilku stopni powyżej zera, nawet gdy na zewnątrz panuje mróz. Jeśli garaż ma być ogrzewany do wyższych temperatur (np. chcemy tam wykonywać prace przy ~15°C w zimie), można rozważyć gęstsze ułożenie kabli i moc około 120 W/m², aczkolwiek warto wtedy zadbać o izolację termiczną ścian i bramy garażu, by ciepło nie uciekało zbyt szybko.
W praktyce wiele systemów elektrycznego ogrzewania podłogowego do garażu jest projektowanych bardziej z myślą o ochronie przed mrozem i wilgocią niż o pełnym ogrzewaniu do temperatur pokojowych. 100 W/m² pozwala utrzymać posadzkę na tyle ciepłą, że nie ulega ona przemrożeniu i wysycha, a w garażu panuje np. ~5 – 10°C (w zależności od izolacji i warunków), co już znacząco poprawia warunki przechowywania pojazdu. Należy też pamiętać, że garaż to strefa, gdzie mogą występować przeciągi przy otwieraniu bramy – system grzewczy powinien mieć pewien zapas mocy, by w krótkim czasie po zamknięciu bramy przywrócić dodatnią temperaturę posadzki.

Temperatura podłogi: Garaż nie musi mieć bardzo ciepłej podłogi. Komfortowa temperatura posadzki (o ile można tu mówić o komforcie – w garażu raczej nie chodzimy boso) to około 15 – 20°C. Taki zakres sprawia, że beton nie jest lodowaty, a wnętrze garażu utrzymuje się w lekkim cieple. W zupełności wystarczy, aby woda na posadzce nie stała długo i mogła odparować.
Maksymalna temperatura podłogi w garażu jest zwykle ustawiana na około 20°C. To i tak dość ciepło – powyżej tej wartości nie ma potrzeby nagrzewać betonu, bo byłoby to marnotrawstwo energii, a nawet mogłoby mieć niekorzystny wpływ na przechowywane tam rzeczy (np. zbyt ciepła podłoga pod samochodem może przyspieszać korozję, jeśli powoduje stałe odparowywanie wilgoci z podwozia). W praktyce ogrzewanie garażowe utrzymuje podłogę raczej w niższych zakresach, a 24°C to wartość szczytowa, którą system może osiągnąć np. tuż przed wyłączeniem przez termostat, ale zazwyczaj nie ma potrzeby aż tak rozgrzewać posadzki.
Przemyślenia i wskazówki: Decydując się na elektryczne ogrzewanie podłogowe w garażu, warto zaizolować termicznie podłogę przed wylaniem płyty betonowej z kablami. Jeśli w projekcie garażu nie przewidziano izolacji (co niestety w starszych lub prostszych konstrukcjach bywa pomijane), dobrze jest dodać warstwę styropianu pod wylewkę z ogrzewaniem. Inaczej spora część ciepła będzie uciekać do gruntu, a efektywność spadnie. Kolejna sprawa to sterowanie ogrzewaniem – najlepiej, by garaż miał osobny termostat z czujnikiem podłogowym, ustawiony na pożądaną minimalną temperaturę (np. 5 – 7°C na czujniku podłogi, co odpowiada mniej więcej 5 – 10°C w powietrzu). Wtedy system włączy się tylko, gdy temperatura spadnie poniżej tego progu – zapobiegnie przemarznięciu garażu przy najmniejszym zużyciu energii niezbędnym do utrzymania ustawionej temperatury.
Gdy planujemy spędzać w garażu więcej czasu (pracując przy samochodzie, majsterkując), możemy na kilka godzin podnieść nastawę, by podłoga się bardziej nagrzała i zapewniła komfort. Ogólnie rzecz biorąc, ogrzewanie podłogowe w garażu to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa i ochrony przed wilgocią – likwiduje oblodzenia, szybko osusza podłoże po wjeździe mokrego auta i utrzymuje garaż w stanie, który sprzyja przechowywaniu pojazdów i sprzętów w lepszych warunkach niż w zimnym, zawilgoconym wnętrzu.
